O Marszałku, lotach, Bieszczadach i władzy
Ewa Sudoł 12-08-2019r.

          Minęło kilkadziesiąt godzin od przyjęcia dymisji Marszałka Kuchcińskiego wymuszonego przez zdesperowaną opozycję. Przed podaniem się do dymisji opozycja wraz z przychylnymi jej mediami w brutalny sposób niszczyła metodycznie krok po kroku Marka Kuchcińskiego. Marszałkowi najpierw stawiano zarzuty, że zbyt często korzystał z samolotów rządowych, potem, że loty odbywał z rodziną, że w służbowym mieszkaniu mieszka z nim syn, a na koniec, że na pokład samolotu brał posłów, dziennikarzy czy ministrów. W ten oto sposób całą sprawę sprowadzono do absurdu, ale mało kto tym się przejmował, bo opozycyjni posłowie co kilka godzin urządzali konferencje prasowe, na których przez wszystkie przypadki odmieniano loty Marszałka. Media współpracujące z opozycją, bardzo chętnie grzały temat, nie przejmując się tym, że Marek Kuchciński za loty z rodziną zapłacił, a co nieco rozsądniejsi dziennikarze przypominali o takich samych sytuacjach za rządów PO/PSL.

          Polacy bardzo dobrze pamiętają liczne loty Donalda Tuska do swojego domu w weekendy czy na zagraniczne wakacje, a do legendy przeszły loty marszałka Borusewicza do domu, bo psa nie miał kto wyprowadzić. Wtedy dzisiejszym posłom opozycji absolutnie to nie przeszkadzało, bo przecież to oni wtedy mieli władzę, im było wolno więcej. Tak mniej więcej wybrzmiewa ich obecny przekaz w sprawie lotów Marszałka, któremu nawet zarzucono, że jadąc w Bieszczady skorzystał z samolotu rządowego. Zaprzyjaźnione z opozycją media wybrały się do Starostwa Powiatowego w Ustrzykach Dolnych, aby sprawdzić za czym to w Bieszczady przyjeżdżał Marek Kuchciński. Z tego przyjazdu także próbowano zrobić aferę o rzekomej ucieczce wicestarosty przed redaktorem z TVN 24, ale szybko się z niej wycofano.

           Kulminacją opozycyjnego i medialnego ataku na Marka Kuchcińskiego był wybór nowego Marszałka Sejmu, gdzie przedstawiciel Platformy Obywatelskiej Sławomir Nitras, zamiast przedstawić kandydatkę na Marszałka Sejmu atakował w niewybredny sposób rządzącą partię. Opozycja chciała urządzić show i to zrobiła, ale przy okazji pokazała swoje prawdziwe intencje. Oglądając „występy” posła Nitrasa ma się nieodparte wrażenie, że spuszczono psa ze smyczy a ten ma za zadanie pogryźć i pokąsać kogo się da z przeciwnej strony. Zobaczyliśmy skondensowaną nienawiść, wrogość i pogardę do rządu Prawa i Sprawiedliwości, któremu Nitras odmówił moralnych i merytorycznych kwalifikacji do rządzenia zapominając, że mandat taki PIS otrzymało od wyborców. Przykro słuchało się tego człowieka, wiedząc, że występował w imieniu partii, którą wyborcy pogonili od władzy po ośmiu latach rządzenia pełnych afer i zawłaszczania państwa dla swoich grup interesów.

          Sprawa lotów Marszałka oraz próba zniszczenia jego całego dorobku życiowego wydaje się być sposobem opozycji na zdobywanie poklasku u ludzi, którzy na co dzień nie zajmują się polityką. Świadczy o tym nagonka jaką rozpętali członkowie Koalicji Obywatelskiej w mediach społecznościowych po konferencji samorządowców bieszczadzkich, na której publicznie okazali oni wsparcie Markowi Kuchcińskiemu. Uaktywniła się bardzo w tej sprawie europosłanka Łukacijewska, która w filmiku wrzuconym na Facebooku bardzo ostro skrytykowała Marszałka, a samorządowcom zarzuciła wręcz tchórzostwo. Zapomniała ona nagle o wszystkich grzechach popełnionych w przeszłości przez jej partię i pierwsza rzuciła kamieniem tak jakby nigdy przedstawiciele Platformy i ona sama nie popełniali żadnych błędów. Kuriozalne pytanie posłanki rzucone w filmie co Marszałek zrobił dla Bieszczad, aż prosi się o strawestowanie w formie: a co przez dwie kadencje pobytu w Europarlamencie zrobiła dla Bieszczad poseł Łukacijewska?

          Opozycja nie ma pomysłu na sensowny program wyborczy, jest niewiarygodna w świetle swoich ośmioletnich rządów, które większość Polaków ocenia bardzo negatywnie. Nie potrafi przyciągnąć zainteresowania wyborców, ponieważ partia rządząca jest cały czas w ofensywie i co najmniej o kilka kroków przed nimi. Postanowili, wobec tego pijarowcy Koalicji Obywatelskiej atakować pojedyncze osoby w Prawie i Sprawiedliwości, bo tak jest dużo łatwiej niż walczyć z całą formacją. Świadczą o tym kolejne wrzutki dziennikarskie oraz zapytania poselskie dotyczące wynajmowanej willi Marszałka Karczewskiego. Epatowanie kolejnymi rzekomo nieprawidłowościami tam, gdzie przez lata robili to samo jest już tak naciągane i niewiarygodne dla społeczeństwa, że zaczyna ocierać się o śmieszność. I byłoby to śmieszne, gdyby nie to, że przy okazji niszczy się ludzi, którzy nie złamali prawa, niczego nie ukradli, ale z racji przywilejów przynależnych władzy stali się bardzo łatwym celem w bezpardonowej walce politycznej. Oczywiście każdy ma świadomość zbliżającej się kampanii wyborczej, ale gdzieś powinny być granice zwykłej ludzkiej przyzwoitości.

          Wracając do sprawy Marszałka zarzucano mu, że w Bieszczady samolotem latał na narty, a nie w sprawach publicznych. Trzeba naprawdę dużo złej woli, aby go o to posądzać. Każdy, kto chociaż trochę interesuje się polityką, mógł sam osobiście wiele razy zobaczyć Marszałka Kuchcińskiego na wielu spotkaniach, które bardzo często odbywały się na terenie naszego powiatu z jego udziałem. Marek Kuchciński był i jest wielkim orędownikiem Bieszczad, wielu samorządowcom pomagał i otwierał drzwi do różnych ministrów. Robił to zarówno wtedy, gdy PIS był w opozycji, jak i teraz gdy rządzi. Znamienne jest to, że tu w Bieszczadach jest naprawdę niewiele wyborców, którzy by mogli mu pomóc odnieść zwycięstwo w wyborach, więc zarzut o szukaniu poparcia jest zupełnie chybiony.

          Zamykając sprawę pobytów Marka Kuchcińskiego w Bieszczadach w świetle ostatnich decyzji o dymisji z funkcji marszałka sejmu, można tylko ubolewać, że tak się stało. Populistyczne zarzuty opozycji w sprawie lotów Marszałka z rodziną, posłami czy dziennikarzami spowodowały, że zamiast dbać o bezpieczeństwo Polski, będziemy je pod wpływem emocji obniżać. Wpadliśmy jako Polacy w pułapkę siermiężnego i byle jakiego państwa, zapominając, że z racji swojego geopolitycznego położenia, zaludnienia i wielkości stajemy się coraz poważniejszym graczem na arenie międzynarodowej. Rozwój gospodarczy spowodował, że stajemy się jako państwo coraz zamożniejsi i coraz więcej możemy wyegzekwować od swoich partnerów co siłą rzeczy nie musi się wszystkim podobać. Cały czas realne jest zagrożenie ze strony Rosji a udział Polski w akcjach militarnych w ramach struktur natowskich niesie dodatkowe niebezpieczeństwa ze strony islamskich ortodoksów.

         W świetle opisanych faktów nasze państwo powinno objąć ochroną cztery najważniejsze osoby w państwie wraz z rodzinami i dotyczyć to powinno każdego prezydenta, marszałków Sejmu i Senatu oraz premiera bez względu na to jaką opcję będą reprezentowali. Jaki chaos w państwie może wywołać śmierć jednej z wymienionych osób, mogliśmy się w praktyce przekonać po śmierci Lecha Kaczyńskiego. Dlatego aby nie dopuścić do destabilizacji państwa przez naszych wrogów, bezpieczeństwo wymienionych osób powinno stać się priorytetem. Nie można dać się zepchnąć opozycji do narożnika i działać pod jej presją tylko dla uspokojenia sytuacji i wygaszenia konfliktu.

          Błędem Prawa i Sprawiedliwości było przyjęcie dymisji Marka Kuchcińskiego, ponieważ nie zrobił nic co byłoby niezgodne z prawem. Przyjęcie narracji opozycji powoduje, że społeczeństwo będzie przekonane, że pewne przywileje, które wynikają z piastowanej funkcji w państwie są fanaberią i nadużywaniem władzy. Każdy średnio zorientowany Polak powinien zdawać sobie sprawę, że reprezentanci narodu wybrani w wyborach powszechnych mają mieć prawo do poruszania się najszybszymi i najbezpieczniejszymi środkami lokomocji, a do takich należy bez wątpienia należy samolot. Przyjmowanie na pokład samolotu najbliższej rodziny powinien być standardem ze względu na bezpieczeństwo tych osób. Brakiem rozwagi ostatnimi czasy wykazała się Kancelaria Prezydenta, gdy córkę pary prezydenckiej wysłano do USA samolotem rejsowym z obawy o ataki opozycji. W sytuacji, gdy wszystkim wiadomo było w jakim celu leci do Stanów Zjednoczonych Prezydent RP, tylko opatrzności należy podziękować, że nikomu nie przyszło do głowy wykorzystanie tej sytuacji w celu np. szantażu głowy państwa.

          Świat robi się coraz bardziej brutalny a ludzie bez żadnych skrupułów wykorzystują wszystkie okazje, które mogą przyczynić się do realizacji niekiedy bardzo nieczystych interesów. Dlatego nie można dać zwariować tylko ze względu na zbliżające się wybory i sypać się popiołem po głowie, że Marszałek Sejmu korzystał z samolotów rządowych. Następcy Marka Kuchcińskiego też będą korzystać z tej formy lokomocji, tak jak korzystali jego poprzednicy. Ogromnym nadużyciem i hipokryzją obecnej opozycji jest sprowadzenie dyskusji nad lotami jako bezzasadnych przywilejów władzy. Sprawę może trzeba doprecyzować, sformalizować odpowiednimi przepisami, ale absolutnie nie powinno się zabraniać korzystania z przemieszczania się na duże odległości za pomocą samolotu. Wybierając posłów i senatorów, wybieramy osoby, którym powierzamy losy naszego kraju, udzielając większości parlamentarnej tej czy innej partii godzimy się, że będą oni w naszym imieniu sprawować władzę.

          W związku z tym nie możemy udawać, że władza nie kosztuje, a ludzie, którzy w naszym imieniu ją sprawują, będą to robić za darmo. Odpowiedzialność z tytułu sprawowania funkcji Prezydenta, Marszałków czy Premiera jest ogromna i nie możemy wymagać, że za tę ciężką pracę będą otrzymywać groszowe wynagrodzenie. Opinia publiczna może być wyznacznikiem tego jak powinno funkcjonować państwo, ale pod warunkiem, że tworzą ją świadomi obywatele, a nie zmanipulowani przez opozycję i sprzyjające im media wkurzeni i nieracjonalnie myślący wyborcy. Źle uposażona władza, będzie słaba i podatna na korupcję, nie będzie także szanowana przez ludzi, którzy ją wybrali. Dlatego z szacunku do własnego głosu, który oddaliśmy w wyborach, powinniśmy dążyć i wymagać tego, aby władza, którą powierzyliśmy naszym wybrańcom była silna i prężna oraz adekwatnie wynagradzana i wyposażona w odpowiednie narzędzia.

Zaproszenie do współpracy

Zapraszamy do współtworzenia naszej gazety przez bieszczadzkich poetów, pisarzy, fotografów, rzeźbiarzy, malarzy i innych artystów. Na naszej stronie możecie pochwalić się swoją twórczością oraz ją zapromować. Bardzo chętnie będziemy udostępniać łamy naszej gazety młodym, debiutującym artystom aby mogli zaprezentować się szerszej publiczności.
Serdecznie zapraszamy do współpracy. Zainteresowanych naszą ofertą prosimy o kontakt : tel- 883 018 180, e-mail- redakcja@zaslyszane-w-bieszczadach.pl
Zasłyszane w Bieszczadach - portal opinii
Wszelkie prawa zastrzeżone
Redaktor Naczelny - Ewa Sudoł
Liczba odwiedzin: 55665
Ta strona może korzystać z Cookies.
Ta strona może wykorzystywać pliki Cookies, dzięki którym może działać lepiej. W każdej chwili możesz wyłączyć ten mechanizm w ustawieniach swojej przeglądarki. Korzystając z naszego serwisu, zgadzasz się na użycie plików Cookies.

OK, rozumiem lub Więcej Informacji
Informacja o Cookies
Ta strona może wykorzystywać pliki Cookies, dzięki którym może działać lepiej. W każdej chwili możesz wyłączyć ten mechanizm w ustawieniach swojej przeglądarki. Korzystając z naszego serwisu, zgadzasz się na użycie plików Cookies.
OK, rozumiem