Czy ustrzycki szpital zmierza do bankructwa ?
 Ewa Sudoł 06-10-2019r.

             Dosyć dużo czasu już upłynęło jak ostatni raz pisałam o naszym szpitalu w Ustrzykach Dolnych. Brak artykułu wynikał po części z braku czasu a po części z tego, że dosyć długo się łudziłam, że nasza lecznica ma szansę na uratowanie przed bankructwem i likwidacją. Wydawało mi się, że władze powiatu zrobią wszystko, aby nieco przeorganizować pracę szpitala, zaczną w dużo szybszym tempie prowadzić niezbędne inwestycje w szpitalu a nowa dyrektorka będzie stawać na głowie, aby pozyskać nowy personel w tym lekarzy, pielęgniarki, diagnostów czy rehabilitantów. Niestety było to tylko moje chciejstwo, ponieważ rzeczywistość okazała się koszmarna.

          Dług szpitala przyrasta w tempie ekspresowym. Zobowiązania szpitala na koniec czerwca 2019 roku wyniosły 21,5 mln zł a byłoby jeszcze więcej, gdyby powiat bieszczadzki nie przekazał 1,592 mln zł na pokrycie straty za 2017 rok. Pomiędzy styczniem 2019 a czerwcem 2019 stan zobowiązań w szpitalu wzrósł o 3,9 mln zł. Kwota zobowiązań już jest astronomiczna biorąc pod uwagę podpisany kontrakt szpitala na 2019 rok, który wg sprawozdania przedłożonego przez SPZOZ w Ustrzykach Dolnych wynosi 15,9 mln zł. Zobowiązania szpitala są wyższe o 5,6 ml zł niż roczny kontrakt szpitala, cyfry te pokazują w jak dramatycznej sytuacji jest ustrzycki szpital. Z tak ogromnymi zobowiązaniami żaden bank nie udzieli szpitalowi kredytu czy pożyczki, ponieważ wszystkie wskaźniki ekonomiczne są złe a nawet katastrofalne. Pozostają więc szpitalowi tylko parabanki lub kredyt poręczony przez powiat bieszczadzki, który także jest zadłużony na kwotę blisko 19 mln zł.

          Ogromny niepokój budzi sytuacja szpitala zarządzanego przez Panią Dorotę Łukaszyk, gdyż za półtora roku jej rządów szpital wygenerował stratę w wysokości 9,4 mln zł (5,1 mln zł -2018r, 4,3 mln zł-I półrocze 2019r), co przy stracie za 2017 rok wynoszącej 2,3 mln (z amortyzacją) jest kwotą ogromną. Do końca roku strata wzrośnie prawdopodobnie o następne jakieś 5,0 mln zł i razem wyniesie za 2019r. około 9,3 mln zł. Zobowiązania na koniec roku prawdopodobnie wzrosną do kwoty około 27 mln zł. Co znaczy taka strata dla szpitala w ciągu jednego roku i tak duży przyrost zobowiązań nawet laikowi chyba nie trzeba tłumaczyć. Tym bardziej więc dziwi bardzo pasywna postawa organu prowadzącego w sprawie szpitala. Gdyby ktoś miał ochotę sprawdzić poprawność moich wyliczeń zapraszam do BIP-u Powiatu Bieszczadzkiego, gdzie są publikowane sprawozdania finansowe szpitala między innymi pod linkiem  http://bip.bieszczadzki.pl/strona-1061-2019.html  znajduje się sprawozdanie Zarządu Powiatu i SPZOZ w Ustrzykach Dolnych za I półrocze 2019r.

          Dlaczego Zarząd i Rada Powiatu tak lekką ręką zatwierdziła sprawozdanie finansowe szpitala za 2018 rok ze stratą w wysokości 5,1 mln zł, nie podejmując jednocześnie działań naprawczych? Czy naprawdę powiat ma zamiar co roku pokrywać z własnych środków a raczej z zaciąganych kredytów stratę szpitala obecnie 5 mln zł a w następnym roku około 9 mln zł, akceptując jednocześnie tak dramatyczną sytuację? To, że w szpitalu źle się dzieje nie trzeba nikogo o tym przekonywać, parafrazując cytat: jaki jest szpital, każdy widzi. Przyrost zobowiązań od grudnia 2017roku (stan-12,5 mln zł) do grudnia 2019 (szacowany – 27 mln zł) wynosić będzie około 14,5 mln zł i jest to kwota, która powinna wzbudzić przerażenie organu prowadzącego oraz Pani Dyrektor szpitala, ponieważ są skutkiem jej zarządzania.

          Zadaję sobie pytanie, dlaczego nie szuka się do szpitala nowych lekarzy, którzy zwiążą się z nim na dobre i na złe. Dlaczego zgodzono się na przekazanie ratownictwa medycznego do Sanoka a tym samym osłabienie szpitala (obniżając przychody)? Dlaczego na Izbie Przyjęć lub pod Izbą Przyjęć pacjenci muszą oczekiwać po kilka godzin na lekarza a byli i rekordziści, którzy czekali prawie 12 godzin. Dlaczego tak wolno posuwają się inwestycje w szpitalu?

          Trwanie w takiej stagnacji jest zgodą na zamknięcie szpitala, ogłoszenie jego bankructwa i koniecznością spłaty całego zadłużenia przez Powiat Bieszczadzki. Wyobraźmy sobie co stanie się z powiatem, gdyby koszty likwidacji szpitala spadłyby na niego, przecież do spłaty byłoby per saldo co najmniej 25 mln złotych. W związku z realnym zagrożeniem bankructwem szpitala rodzi się kolejne pytanie. Dla kogo będą realizowane planowane inwestycje, kto wejdzie we władanie majątkiem szpitala po jego hipotetycznej likwidacji. Takich pytań można zadawać wiele, ale nie wiem, czy jest ktoś w organie prowadzącym kto mógłby mi na nie odpowiedzieć.

          Oczywiście zdaję sobie sprawę, że sytuacja szpitali powiatowych w Polsce jest generalnie zła, ale tak fatalnej sytuacji jaka jest w szpitalu ustrzyckim, nigdzie nie ma. Na złą sytuację finansową nakłada się także dramatyczna sytuacja kadrowa. Na emerytury odeszli lekarze od kilkudziesięciu lat związani z tym szpitalem a na ich miejsce niestety nie znaleziono nikogo na stałe. Pozyskanie nowych lekarzy jest bardzo trudne, ale nie niemożliwe co udowodniłam osobiście zatrudniając do ustrzyckiego szpitala w ciągu 2 lat kilkunastu nowych lekarzy. Niestety nie wszyscy z nich chcieli pracować dalej nad czym bardzo ubolewam.

          Nie chciałabym kończyć mojego tekstu tak bardzo pesymistycznie, ale patrząc na to co się robi w naszym szpitalu a raczej czego się nie robi mam nieodparte wrażenie, że bez systemowej pomocy państwa nasza obecna Pani dyrektor, jeżeli nie dostanie się do Sejmu będzie ostatnią, która zgasi światło w szpitalu. Wszystkie koncepcje, które wymyślał Zarząd miałyby jeszcze jakiś sens na początku 2018 roku, gdy sytuacja szpitala była nieco lepsza. Obecnie nawet próba połączenia szpitala leskiego, ustrzyckiego i sanockiego mogłaby się zakończyć klęską, ponieważ dług ustrzyckiego szpitala utopiłby je wszystkie.

          Jedyną nadzieją dla SPZOZ w Ustrzykach Dolnych jest zmiana sposobu finasowania szpitali, oddłużenie ich oraz powrót do powiązania szpitali z budżetem państwa. Dalsze udawanie, że szpitale mogą funkcjonować jak zwykłe przedsiębiorstwa na rynku jest jednym wielkim oszustwem, które próbowano nam wmówić przed kilkunastoma latami. Najwyższy czas, aby od tego odejść, bo w przeciwnym wypadku za kilka lat będziemy mieli po kilka szpitali na województwo a ludzie będą umierać w drodze do nich lub w oczekiwaniu na wolne łóżko.
Ewa Sudoł

Zaproszenie do współpracy

Zapraszamy do współtworzenia naszej gazety przez bieszczadzkich poetów, pisarzy, fotografów, rzeźbiarzy, malarzy i innych artystów. Na naszej stronie możecie pochwalić się swoją twórczością oraz ją zapromować. Bardzo chętnie będziemy udostępniać łamy naszej gazety młodym, debiutującym artystom aby mogli zaprezentować się szerszej publiczności.
Serdecznie zapraszamy do współpracy. Zainteresowanych naszą ofertą prosimy o kontakt : tel- 883 018 180, e-mail- redakcja@zaslyszane-w-bieszczadach.pl
Zasłyszane w Bieszczadach - portal opinii
Wszelkie prawa zastrzeżone
Redaktor Naczelny - Ewa Sudoł
Liczba odwiedzin: 55632
Ta strona może korzystać z Cookies.
Ta strona może wykorzystywać pliki Cookies, dzięki którym może działać lepiej. W każdej chwili możesz wyłączyć ten mechanizm w ustawieniach swojej przeglądarki. Korzystając z naszego serwisu, zgadzasz się na użycie plików Cookies.

OK, rozumiem lub Więcej Informacji
Informacja o Cookies
Ta strona może wykorzystywać pliki Cookies, dzięki którym może działać lepiej. W każdej chwili możesz wyłączyć ten mechanizm w ustawieniach swojej przeglądarki. Korzystając z naszego serwisu, zgadzasz się na użycie plików Cookies.
OK, rozumiem