Czy bieszczadzkim powiatom grozi brak dostępu do usług medycznych? -Ewa Sudoł 15.10.2020r

          Koronawirus powoli pustoszy gospodarkę, zdrowie psychiczne Polaków oraz masakruje służbę zdrowia. W niektórych miejscach Polski mamy do czynienia prawie z jej agonią. Takim niechlubnym przykładem są trzy duże pod względem powierzchni powiaty: bieszczadzki, leski i sanocki. W ciągu dosłownie kilku dni w szpitalu w Sanoku ze względu na sytuację epidemiologiczną wstrzymane zostały wszystkie przyjęcia planowane a oddziały zabiegowe całkowicie zaprzestały przyjmowania wszystkich pacjentów. Szpital w Ustrzykach Dolnych po reorganizacji zarządzonej przez Zarząd Powiatu Bieszczadzkiego od sierpnia obecnego roku praktycznie nie ma oddziałów zabiegowych, ponieważ trudno tak napisać o chirurgii planowej, gdzie w pierwszym miesiącu jej działania było niewiele ponad dwudziestu pacjentów. Wszystkie stany ostre wymagające interwencji chirurgicznej były wysyłane z Ustrzyk Dolnych do ościennych powiatów. Na domiar złego od początku tygodnia ze względu na sytuację epidemiologiczną przyjmowanie pacjentów zostało także wstrzymane na oddziale wewnętrznym i oddziałem normalnie funkcjonującym jest tylko pediatria oraz Izba Przyjęć.

          W takiej sytuacji szpitalem, który jeszcze w miarę normalnie funkcjonuje został szpital w Lesku. Jednak ze względu na to, że przejął on na siebie rolę jedynego szpitala zabiegowego na trzy powiaty sytuacja potencjalnych pacjentów z tych powiatów staje się dramatyczna. Jeszcze przed zamknięciem szpitala w Sanoku pacjenci z Ustrzyk Dolnych nie mogli być normalnie leczeni, ponieważ psychoza strachu przez covidem udzieliła się także personelowi na SOR-ze w Sanoku, którzy zamiast operować pacjenta z sepsą i bólem brzucha czekali na wynik testu na wirusa. To nie było standardowe działanie ani ludzkie. Komuś zabrakło empatii, może wiedzy i tylko dzięki determinacji rodziny ten człowiek żyje. Można zadać pytanie, dlaczego tego człowieka przywieziono do Sanoka a nie do bliższego Leska? Odpowiedź jest prosta: na skutek animozji pomiędzy powiatami zamiast podpisać umowę z trzema powiatami, Ustrzyki postanowiły zacieśnić współpracę tylko z Sanokiem. Jak na tym wychodzą pacjenci? Doświadczył tego mężczyzna z sepsą.

          Wróćmy jednak do tego jaki mamy obecnie stan zabezpieczenia pacjentów tych trzech powiatów pod względem medycznym. Wszystkie szpitale z tych regionów przestały przyjmować tzw. pacjentów planowych poza małymi wyjątkami: oddział ginekologiczno-położniczy w Lesku i pediatria w Ustrzykach Dolnych (być może coś się zmieniło po napisaniu tego artykułu). Jedynym oddziałem zabiegowym przyjmującym stany ostre na 3 powiaty jest oddział chirurgiczny w Lesku, który ze względu na konieczność zapewnienia tych usług dla wszystkich tzw. nagłych pacjentów musiał także wstrzymać zabiegi planowe. Zobaczmy w jakim niebezpieczeństwie znaleźli się mieszkańcy tego zakątka Polski, który odwiedza także mnóstwo turystów. Niech okaże się, że na koronawirusa zachoruje ktoś z personelu chirurgii lub ginekologii w Lesku to w jednym momencie bardzo rozległy teren zostaje bez oddziałów zabiegowych a do najbliższego szpitala w Brzozowie z najdalszych zakątków Bieszczad jest około 110 km a dojazd w warunkach zimowych zajmuje prawie 3 godziny.

          Nie chcę sobie nawet wyobrażać, ile ludzi może nie przeżyć tak długiego transportu a ile kobiet będzie rodziło w karetce. Takie zagrożenie jest bardzo realne, ponieważ z informacji uzyskanych od Dyrektora SPZOZ w Lesku wynika, że szpital pracuje tylko dzięki ogromnej determinacji załogi, zdziesiątkowanej przez choroby. Stan osobowy jest mniejszy prawie o połowę. Skupiłam się na problemach szpitala leskiego, ponieważ on w tej chwili jest jedynym szpitalem, gdzie można otrzymać kompleksową pomoc. To oczywiście rodzi dodatkowe problemy, ponieważ zwiększona liczba pacjentów powoduje kolejki karetek pod szpitalem w których pacjenci z zagrożeniem życia lub zdrowia oczekują na przyjęcie do szpitala. Wielki szacunek należy się dla załóg zespołów ratowniczych, ponieważ to oni mając ciężko chorych pacjentów pozostawieni sami sobie szukają dla nich łóżek szpitalnych, krążąc pomiędzy szpitalami.

          Wspomnieć też należy, że rośnie w tych trzech powiatach liczba pacjentów zakażonych covidem, którzy wymagają hospitalizacji i za bardzo nikt nie ma pomysłu, gdzie tych ludzi leczyć. Sensownym się wydaje, aby chociaż jeden oddział w którymś ze szpitali przekształcić na zakaźny. Należałoby także pomyśleć o reorganizacji części oddziałów w poszczególnych szpitalach, aby pozamykane przez kwarantannę oddziały nie świeciły pustkami.

           Podejmowanie tych decyzji nie jest jednak możliwe przez poszczególne samorządy i po raz kolejny w sytuacjach krytycznych widać, jak wielkim błędem było przekazanie szpitali pod zarząd powiatów, gmin czy województw. Bezwzględnie w możliwie najszybszym trybie trzeba uchwalić przepisy przywracające jednolity nadzór właścicielski (państwo) nad szpitalami oraz powrót do finansowania budżetowego. Przynajmniej ktoś w jednym miejscu będzie miał wgląd na całość wydatków na ochronę zdrowia. Wracając jednak do opisywanych powiatów, uważam, że Wojewoda Podkarpacki w dobie szalejącej epidemii powinien włączyć się w zabezpieczenie medyczne tych terenów, ponieważ istnieje realne zagrożenie, że ich mieszkańcy mogą zaraz być pozbawieni dostępu do usług medycznych.

          Sytuacja pandemii pokazała też jak bardzo krótkowzroczne i nieprzemyślane decyzje zostały podjęte przez władze powiatu bieszczadzkiego. Dziś tak naprawdę w tym powiecie działa tylko oddział pediatryczny a pozostali pacjenci z zagrożeniem życia godzinami leżą na Izbie Przyjęć lub w izolatorium w oczekiwaniu na wyniki testów lub łóżko szpitalne w innym szpitalu. Cóż z tego, że hucznie otworzono nowy oddział dla osób przewlekle chorych, skoro do dziś stoi pusty a personelu brakuje na obstawienie tego co jeszcze w jakiś sposób funkcjonuje. Dziwi też brak reakcji na sytuację w szpitalu Zarządu Powiatu, chyba że nie mają wiedzy o tym co tam się faktycznie dzieje. Mnie też trochę czasu zajęło, aby to ustalić, bo na stronach internetowych ustrzyckiego szpitala żadnych informacji nie ma o zamykanych oddziałach czy wstrzymywanych przyjęciach.

          Patrząc na to, jak po kolei na skutek zakażeń koronawirusem wstrzymują pracę bieszczadzkie szpitale, można się spodziewać podobnych sytuacji w innych miejscach w Polsce. Jeżeli nie zmieni się podejście rządu do walki z epidemią, rezygnacja z wysyłania na kwarantanny ludzi zdrowych, ograniczenie hospitalizacji lekkich przypadków zakażonych wirusem, to pozostanie się nam tylko modlić o to abyśmy zdrowi byli. Smutna to konkluzja biorąc pod uwagę, że mamy dwudziesty pierwszy wiek a ludzie już kosmos podbijają.
Ewa Sudoł

Zaproszenie do współpracy

Zapraszamy do współtworzenia naszej gazety przez bieszczadzkich poetów, pisarzy, fotografów, rzeźbiarzy, malarzy i innych artystów. Na naszej stronie możecie pochwalić się swoją twórczością oraz ją zapromować. Bardzo chętnie będziemy udostępniać łamy naszej gazety młodym, debiutującym artystom aby mogli zaprezentować się szerszej publiczności.
Serdecznie zapraszamy do współpracy. Zainteresowanych naszą ofertą prosimy o kontakt : tel- 883 018 180, e-mail- redakcja@zaslyszane-w-bieszczadach.pl
Zasłyszane w Bieszczadach - portal opinii
Wszelkie prawa zastrzeżone
Redaktor Naczelny - Ewa Sudoł
Liczba odwiedzin: 1210911
Ta strona może korzystać z Cookies.
Ta strona może wykorzystywać pliki Cookies, dzięki którym może działać lepiej. W każdej chwili możesz wyłączyć ten mechanizm w ustawieniach swojej przeglądarki. Korzystając z naszego serwisu, zgadzasz się na użycie plików Cookies.

OK, rozumiem lub Więcej Informacji
Informacja o Cookies
Ta strona może wykorzystywać pliki Cookies, dzięki którym może działać lepiej. W każdej chwili możesz wyłączyć ten mechanizm w ustawieniach swojej przeglądarki. Korzystając z naszego serwisu, zgadzasz się na użycie plików Cookies.
OK, rozumiem