V.Nie zabijaj - Ewa Sudoł -09.12.2020r.


          O dekalogu prawie wszyscy słyszeli a sporo ludzi na świecie i w Polsce według
10 przykazań w nim zawartych stara się żyć. Zasady moralne w nim zawarte są uniwersalne i przetrwały wieki pomimo różnych kolei losu całego świata, kiedy mieczem, ołowiem i ogniem starano się zetrzeć w pył te proste, ale jakże ważne nakazy religii chrześcijańskiej. Zostawmy jednak czasy historyczne i wróćmy do współczesności a szczególnie do naszego kraju i tego czego jesteśmy dziś świadkami.

          Po ogłoszeniu wyroku przez Trybunał Konstytucyjny o nie konstytucjonalności przepisów dopuszczających aborcję z powodu tzw. przesłanki embriopatologicznej (czyli ze względu na duże prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu) na ulice polskich miast wyszły nastolatki, młode kobiety i ich babcie, aby przeciw niemu zaprotestować. W protest ten jak na polskie warunki zaangażowało się sporo ludzi i nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że ludzie ci żądali prawa do zabijania swoich nienarodzonych dzieci. Makabrycznie brzmiały hasła strajku kobiet, w dodatku podane często w groteskowy a nie rzadko wulgarny sposób. Co ciekawe ostrze krytyki zostało skierowane przeciwko kościołowi katolickiemu a protestujący cały swój gniew i frustrację wylewały na księży oraz budynki i budowle sakralne. Posunięto się nawet do przerywania Mszy Świętej na co nawet nie odważono się w ponurych czasach komunizmu.

          Zadajmy sobie teraz pytanie: dlaczego taka fala nienawiści spadła na ludzi kościoła, na księży, osoby wierzące? Nie będę zajmowała się politycznym tłem tego konfliktu, ponieważ wielu dziennikarzy i komentatorów zajmowało się tym tematem. Nie chcę też powtarzać tez powszechnie znanych, że wyrok został wydany na wyraźne życzenie władz kościelnych czy, że kościół od zawsze walczył z aborcją. To są fakty i z faktami się nie dyskutuje. Przyjrzyjmy się jednak bliżej temu co wywołuje największą wściekłość u liderek strajku kobiet. Wbrew pozorom nie jest to tylko rząd i chęć posiadania władzy, ale brak wpływu na rząd dusz. One chciałyby zostać kapłankami współczesnego świata i głosić mu swoją religię, gdzie nie ma zasad, moralności, gdzie nie obowiązują żadne zakazy i gdzie człowiek żyje tylko dla siebie a główną prawdą ich wiary jest egoizm.   

          Szerzej opisując postrzeganie współczesnego świata przez kobiety, które uzurpowały sobie prawo do przewodzenia Polkami trzeba zwrócić uwagę na jeszcze jedną rzecz. Dostrzegły one w kościele swojego największego wroga, ponieważ to kościół przez wieki głosił ludziom przykazania zapisane na kamiennych tablicach przez Mojżesza i według tych przykazań nauczał. Te podstawowe zasady moralne nie pozwalały, aby człowiek przez wieki wyzbył się człowieczeństwa, nie ulegał swoim zachciankom, szanował rodzinę, był uczciwy i nie zabijał. Nie wierzcie, że Lempart czy Suchanow chcą coś dobrego zrobić dla kobiet. One tylko je w początkowym okresie strajku kobiet wyjątkowo perfidnie wykorzystały dla swoich celów, do wypromowania się i zgarnięcia sporych pieniędzy podczas zbiórek publicznych. Ich jako zadeklarowane lesbijki tak naprawdę ciąża nie dotyczy, aborcja i hejt na kościół był tylko dla nich paliwem, dzięki któremu rozpaliły bunt społeczny.

          W Polsce XXI wieku pomimo rosnącej ateizacji naszego społeczeństwa głos kościoła katolickiego jest jednak nadal mocno słyszalny. Obecność księży w szkołach powoduje, że mimo prawie całkowitej abdykacji rodziców w wychowywaniu dzieci, na lekcjach religii mają oni możliwość chociażby powierzchownego poznania fundamentu, na którym zbudowany jest kościół. Dekalog bez wątpienia jest jego podstawą i nauczanie o 10 przykazaniach jest nadal jego największą siłą i bronią przed upadkiem moralnym świata. Najważniejszym zaś przesłaniem dla ludzkości wynikającym z dekalogu jest V. przykazanie nie zabijaj.

           Bez względu na to jak potoczą się polskie i światowe dzieje, to piąte przykazanie nie zabijaj zawsze było, jest i będzie wyrzutem sumienia dla grzeszników oraz batem dla wszelkiej maści degeneratów, dewiantów czy morderców. Nie możemy zapomnieć, że aborcja także jest zabójstwem, złamaniem piątego przykazania. Dla osób, które dziś tak łatwo rzucają hasła o powszechnym dostępie do aborcji na życzenie to
V. przykazanie jest belką w oku, ponieważ część z nich uważa się nawet za katolików, ale takich „nowoczesnych” wybierających z nauk kościoła tylko to co im pasuje. Niestety religia nie jest tortem, z którego wybiera się tylko lukrowane wiśnie.

          Podczas strajku kobiet obok obelg, wulgaryzmów i zwykłego chamstwa czy chuligaństwa najbardziej zasmucał widok młodych, kilkunastoletnich dziewcząt wykrzykujących hasła o prawie do aborcji, prawie do zabijania. Żal mi tych niedojrzałych dzieciaków, zmanipulowanych przez cyniczne i (oceniając po zachowaniu i wypowiedziach) zdegenerowane kobiety, które zawłaszczyły sobie prawo do walki o aborcję na życzenie w imieniu wszystkich Polek. To, że zdecydowana większość myśli inaczej to pokazują wygasające już protesty, na które przychodzi coraz mniej osób.

          Zastanawia mnie, co kierowało nastolatkami, aby tak licznie uczestniczyć w początkowej fazie strajku kobiet. Przecież na pewno zdawały sobie sprawę czym jest aborcja, mamy obecnie masę filmów w internecie pokazujących jakim okrutnym czynem jest pozbawienie życia nienarodzonego dziecka. Te młode panny w większości zapewne pochodzą z katolickich domów i jako dzieciaki uczestniczyły w lekcjach religii. Dlaczego więc wyszły na ulice? Dlaczego nie dostrzegły okropieństwa aborcji, przecież młodzi ludzie są z reguły bardzo wrażliwi na czyjąś krzywdę? Gdzie w tym wszystkim byli rodzice, czy też brali udział w tych godnych pożałowania protestach czy może udawali, że nie wiedzą co robi ich dzieci?

          Mam jeszcze kilka pytań do tych młodych osób czy wiedzą, co dzieje się z kobietami, które usunęły ciążę? Czy mają świadomość tego, że o ile do aborcji zachęcają ich tłumy ludzi to po zabiegu zostają kompletnie same? Przecież my już mieliśmy w naszym kraju aborcję na życzenie. Moje pokolenie i starsze wiele mogłoby na ten temat opowiedzieć. Przecież niejednokrotnie byliśmy świadkami ludzkich dramatów spowodowanych aborcją. Dlaczego milczy się o tych czasach, gdy gdzieś pokątnie, w wielkiej tajemnicy jedna czy druga panna za namową rodziny bądź ojca dziecka pozbywała się „problemu”? Dlaczego dziś młodemu pokoleniu nie została przekazana wiedza o tym, jakim strasznym cierpieniem psychicznym te kobiety okupiły aborcję?

           Wśród moich znajomych dalszych i bliższych były takie, które poddały się aborcji. Kilka z nich nie mogąc poradzić sobie z wyrzutami sumienia już nie żyje, zbyt dużo alkoholu połączonego z psychotropami, aby znieczulić sumienie- jak same o tym mówiły- zrobiły swoje. Myślę, że śmierć była dla nich wybawieniem, ponieważ one tak naprawdę umarły wraz ze swoim abortowanymi dziećmi. Nie chcę szczegółowo opisywać tych straszliwie smutnych historii ze względu na szacunek dla zmarłych. Jednak tym młodym kobietom protestującym przeciw przepisom chroniących ludzkie życie chciałabym tymi przykładami otworzyć oczy, że aborcja to nie jest zwykły zabieg medyczny, lecz morderstwo. V. przykazanie – nie zabijaj zapisane w dekalogu dotyczy też tych małych, bezbronnych istot, które kobiety noszą pod swoim sercem od chwili poczęcia do narodzin.

          Możemy się z tym nie zgadzać, możemy oszukiwać sumienie hasłami o zlepku komórek, możemy zatwardzać swoje serca nienawiścią do prawodawcy, ale prawdy nie zmienimy. Prawda ta zawsze przebije się do świadomości wszystkich kobiet (z wyjątkiem osób psychopatycznych), które zdecydowały się na aborcję i nie pozwoli na normalne, szczęśliwe życie. Czy naprawdę warto walczyć przeciw naturze, przeciw ludzkiemu życiu? A może jednak posłuchać V. przykazania – nie zabijaj!

Zaproszenie do współpracy

Zapraszamy do współtworzenia naszej gazety przez bieszczadzkich poetów, pisarzy, fotografów, rzeźbiarzy, malarzy i innych artystów. Na naszej stronie możecie pochwalić się swoją twórczością oraz ją zapromować. Bardzo chętnie będziemy udostępniać łamy naszej gazety młodym, debiutującym artystom aby mogli zaprezentować się szerszej publiczności.
Serdecznie zapraszamy do współpracy. Zainteresowanych naszą ofertą prosimy o kontakt : tel- 883 018 180, e-mail- redakcja@zaslyszane-w-bieszczadach.pl
Zasłyszane w Bieszczadach - portal opinii
Wszelkie prawa zastrzeżone
Redaktor Naczelny - Ewa Sudoł
Liczba odwiedzin: 1206711
Ta strona może korzystać z Cookies.
Ta strona może wykorzystywać pliki Cookies, dzięki którym może działać lepiej. W każdej chwili możesz wyłączyć ten mechanizm w ustawieniach swojej przeglądarki. Korzystając z naszego serwisu, zgadzasz się na użycie plików Cookies.

OK, rozumiem lub Więcej Informacji
Informacja o Cookies
Ta strona może wykorzystywać pliki Cookies, dzięki którym może działać lepiej. W każdej chwili możesz wyłączyć ten mechanizm w ustawieniach swojej przeglądarki. Korzystając z naszego serwisu, zgadzasz się na użycie plików Cookies.
OK, rozumiem