Komentarze -polityka krajowa

Powiem ci Platformo, dlaczego przegrałaś
Ewa Sudoł    29-05-2019r.

         
           Łkasz i obwiniasz Platformo głosami swoich prominentnych członków wszystkich wokół za przegrane wybory do Parlamentu Europejskiego, ale nie siebie. Narzekasz Platformo, że PIS wygrał, bo miał telewizję publiczną, która prezentowała i reklamowała tylko rządzących. Zapomniałaś Platformo, że wy też mieliście swoją telewizję TVN, swoją sztandarową Gazetę Wyborczą i jeszcze kilka innych mediów z radiem RMF na czele, które wam sprzyjały i które jawnie za wami orędowały. Oburzasz się Platformo, że wyborcy dali się kupić PIS-owi za 500+ i trzynastą emeryturę a nie dali się wam skusić LGBT czy totalną krytyką kościoła. Płaczesz Platformo nad głupim narodem, który nie docenił waszej mądrości a wybrał siermiężny i bogobojny PIS. Rwiesz szaty Platformo nad swoją przegraną, ale nadal pozostajesz butną i pyszną. Niczego przez te wszystkie lata pozostawania na szczycie lub w jego pobliżu nie nauczyłaś się Platformo.

          Dziś, gdy kurz wyborczy opada powoli na ziemię coraz wyraźniej widać, dlaczego Platformo przegrałaś i dlaczego prawdopodobnie nigdy nie wrócisz już do władzy. Zapomniałaś Platformo jakie cele ci towarzyszyły, gdy rodziłaś się w bólach na początku 21 wieku, zapomniałaś jakie ideały wnosili jej pierwsi członkowie, zapomniałaś czym i jaką partią miałaś być, kogo miałaś reprezentować i czyich interesów bronić. Pomyśl Platformo kim stałaś się dziś, gdy do swego grona zaprosiłaś dawnych partyjnych aparatczyków reprezentujących PRL, z którymi twoi pierwsi członkowie walczyli i przez których siedzieli w więzieniach. Czy nie wstyd ci Platformo, że w walce o władzę i profity sprzeniewierzyłaś się swoim wcześniejszym ideałom, że elity, które rosły razem z tobą w siłę przynoszą ci dziś hańbę i cię ośmieszają?

          Przypomnij sobie Platformo jak w biegu po władze niszczyłaś swoje własne dzieci, jak jeden po drugim odchodzili Olechowski, Rokita, Gilowska i inni, zmarginalizowani, poniżeni i wyszydzeni przez waszego guru i szefa Donalda Tuska. Przypomnij sobie Platformo jak przy każdych wyborach gryźliście się między sobą o miejsca na listach, o miejsca przy stołach prezydialnych, jak skutecznie rozgrywał was Donald Tusk, aby nie rosła mu konkurencja przy boku. Wróć Platformo do swoich rządów i uderz się w piersi za to, że pozwoliłaś rozkradać Polskę mafiom vatowskim czy urzędniczym zabierając tym samym najsłabszym i najbiedniejszym, jak obdzielałaś swoimi ludźmi wszystkie stołki rządowe a nawet zdarzało się, że pozbywałaś się sprzątaczek, bo głosowały na PIS. Platformo naprawdę już nie pamiętasz jak za twoich rządów kabzę na państwowych przetargach nabijały szemrane firmy, które do dziś nie popłaciły swoich zobowiązań wobec podwykonawców a roboty przez ich wykonywane były najdroższe w Europie?

          Grzechów twoich Platformo mogę wymieniać bez końca, ale grzechem największym jaki popełniłaś wobec swoich rodaków był grzech pogardy wobec najsłabszych i najbiedniejszych. Pogardą tą bardzo obficie żywiły się elity, które ci sprzyjały i z którymi ty Platformo razem rechotałaś szydząc i kpiąc z Januszów i Grażyn, które bezczelnie zajęły twoje miejscówki nad morzem. Te obśmiane Janusze i Grażyny nigdy nie będą twoim elektoratem Platformo, ponieważ ty nimi wzgardziłaś a PIS pozwolił im w końcu godnie żyć. Moherowe babcie, głupi i niewykształcony elektorat to zdaniem twoim Platformo i celebrytów cię wspierających osoby głosujące na PIS. Zapomniałaś jednak Platformo, że te moherowe babcie mają wykształcone i dostatnio żyjące dzieci czy wnuki, które nigdy nie oddadzą głosu na ciebie, bo ich śmiertelnie obraziłaś.

          Twoimi wyborcami Platformo nie zostaną także prawdziwi katolicy, bo to przedstawicieli twoich elit przypuścili bezpardonowy atak na kościół katolicki a ty im w tym wtórowałaś. Tak Platformo, u ciebie jest wszystko na pokaz, tak jak na pokaz bez wiary w sercu były twoje spotkania w kościele łagiewnickim. Przecież wy nie mogliście należeć do tego samego kościoła co zwykli ludzie, wy musieliście stworzyć sobie coś tylko dla siebie, co ochoczo podchwycili dziennikarze wam sprzyjający. Nie będą cię wspierać Platformo także prawdziwi patrioci, dla których racja stanu, Polska jest najważniejsza. Ty Platformo i twoje elity bardzo chętnie krytykowaliście i szydziliście z patriotyzmu, czczenia symboli i świąt narodowych przez wyborców PIS-u a w zamian zaproponowaliście czekoladowego orła.

          Zastanów się więc Platformo, jakie grzechy i zniewagi uczyniłaś swoim rodakom, zrób rachunek sumienia, uderz się w piersi i zacznij powrót do korzeni, do czasu, kiedy inne wartości ci przyświecały. Zmień i zacznij wychowywać nowe elity, bo te którymi się teraz otaczasz, tylko wstyd ci przynoszą i na twoją szkodę działają. Platformo, nie udzielam ci dobrych rad z sympatii do ciebie, ale z poczucia obowiązku. Polsce jest potrzebna opozycja, ale musi być ona mądra, taka która pilnuje rządzących, ale też wspiera rząd na forum międzynarodowym. Nie może być tak, że za cenę odsunięcia PIS od władzy opozycja działa na szkodę własnego kraju, dopuszcza się wręcz zdrady. Dlatego abyś Platformo miała kiedyś wrócić do władzy naucz się szanować każdego Polaka, bez względu na jego przekonania, poglądy czy wyznanie a tolerancja niech przestanie być pustym frazesem w twoich ustach, ale niech stanie się faktem. 
Ewa Sudoł

Czy katolicka Polska wypiera się swojej religii ?

            Dochodzące z różnych stron Polski nawoływania niektórych polityków do usunięcia z przestrzeni publicznej symboli religijnych każe domniemywać, że zachodnioeuropejskie trendy odciskają coraz mocniejsze piętno na naszym społeczeństwie. Na razie są to pojedyncze opinie, komentarze często wygłaszane bardziej dla rozgłosu niż z faktycznych przekonań. Ludziom tym nagle zaczyna przeszkadzać spotkanie wigilijne w którym uczestniczy ksiądz, czytanie pisma świętego czy śpiewanie kolęd co jeszcze można by zrozumieć, gdyby był przymus uczestniczenia w nich. Jednak tym osobom zaczyna przeszkadzać szopka, obrzędy religijne i inne znaki religii chrześcijańskiej, które od wieków są nierozerwalnie związane z naszą polską kulturą, tradycją, tożsamością.

        Ostatnio na takich kontrowersyjnych wypowiedziach chce zbić kapitał polityczny radna warszawska niejaka Agata Diduszko-Zyglewska, która w jednej z telewizji zarzuciła Przewodniczącej Rady Miasta Warszawy złamanie konstytucji za zorganizowanie spotkania opłatkowego. Absurdalność tego stwierdzenia potwierdzają fakty, z których wynika że spotkanie odbyło się w osobnej sali podczas przerwy w obradach i nikt nikogo tam siłą nie przyprowadził. Można zadać sobie pytanie dlaczego tyle rozpisuję się o jakiejś radnej i jej nie do końca przemyślanej wypowiedzi. Otóż po jej wypowiedzi, która została zacytowana w prawie wszystkich telewizjach rozgorzała w internecie bardzo gorąca dyskusja, której skutki dla Polski i Polaków mogą być bardzo niebezpieczne.

        Okazało się, że na różnych forach internetowych zwolennicy tezy warszawskiej radnej są coraz liczniejsi i mówią coraz donośniejszym głosem, nie przebierając w słowach. Dzieje się to w momencie, kiedy w Europie mamy do czynienia z widocznym kryzysem tożsamości narodowej, kiedy coraz liczniejsi imigranci wypierają z przestrzeni publicznej kulturę europejską, w której chrześcijaństwo było bardzo ważnym elementem, kiedy podstawowe zasady etyczne oparte na dekalogu zostają deptane a libertynizm zaczyna przeżywać swoją drugą młodość. Skutki odwrotu od fundamentalnych zasad na których opierała się Europa są już widoczne w wielu sferach życia społecznego, najbardziej jaskrawym przejawem tego zjawiska jest przyzwolenie na eutanazję, możliwość adopcji dzieci przez małżeństwa homoseksualne oraz islamizacja. Niestety nie są to wszystkie choroby, które trawią współczesną Europę i w dodatku nikt jak dotąd nie znalazł na nie lekarstwa a chaos, terror, przestępstwa stają się codziennością.

        Wiedząc i widząc to co ma miejsce u naszych zachodnich sąsiadów i jakie skutki to wywołuje część z naszych rodaków pomimo to zaczyna walkę z religią, która towarzyszyła nam we wszystkich ważnych momentach dziejowych, z kościołem, który w trudnych chwilach był schronieniem, wytchnieniem od codziennej walki czy miejscem gdzie uczono patriotyzmu, historii i pielęgnowano naszej polskości. Zapominają przy tym, że tak naprawdę idą na wojnę ideologiczną nie tylko z Kościołem ale z tą częścią społeczeństwa dla których religia jest największą wartością. Oczywiście można mieć pretensje do niektórych przedstawicieli kościoła, że ich postępowanie nie zawsze idzie w parze z nauczaniem, że nagłaśniane ostatnio przypadki pedofilii wzbudzają oburzenie ale nie może to jednak przekreślić tej niezwykle ważnej roli jaką pełni religia chrześcijańska i instytucje z nią związane.

         Zadaję pytanie tym wszystkim, którym tak bardzo przeszkadzają symbole religijne, dlaczego nie spytają nas katolików czy nie przeszkadzają nam wyuzdane, kipiące seksualnością parady równości, czy nie przeszkadza nam zawłaszczanie naszych Świąt do celów komercyjnych, czy nie przeszkadza nam indoktrynacja naszych dzieci przez szkoły? Pytań takich można postawić jeszcze kilkadziesiąt ale najważniejsza jest odpowiedź na nie, owszem przeszkadza nam to wszystko ale tolerancja wobec drugiego człowieka, miłość do drugiej osoby, wyzbycie się egoizmu i umiejętność przebaczania to najważniejsze zasady chrześcijaństwa, które umożliwiają nam wspólne życie w jednym kraju.

         Zastanówcie się Państwo, którzy chcecie wyrzucić religię z życia milionów Polaków, którym przeszkadzają symbole naszej wiary, którzy nie tolerują naszych Świąt czy warto niszczyć instytucję, która przetrwała wszystkie wojny, czy warto walczyć z ideą, która dobro drugiego człowieka stawia na pierwszym miejscu i jest ponadczasowa, czy warto deptać zasady, które stanowią podstawę prawa w wielu państwach? Dlaczego chcecie zniszczyć to z czego cały świat czerpie pełnymi garściami, dlaczego tzw. poprawność polityczna przesłania Wam to co jest najważniejsze w chrześcijaństwie, dlaczego własny egoizm nie pozwala Wam dostrzec jak bardzo jesteście nietolerancyjni? W zderzeniu z Waszą postawą słowo tolerancja staje się wyświechtanym frazesem a wszak tolerancję zawiesiliście na swoich sztandarach. Mogę jedynie prosić i apelować do tych wszystkich, dla których tak nienawistne są symbole naszej religii. Opamiętajcie się zanim będzie za późno, popatrzcie raz jeszcze na to co się dzieje we Francji, Belgii, Niemczech czy Holandii. My potrafimy jeszcze żyć bez strachu we własnym kraju, nasze dzieci w większości wychowywane są wg Dekalogu co pozwala mieć nadzieję na przetrwanie wartości, które my rodzice wyznajemy. Nie krzywdźcie naszego kraju ideologiami, które na zachodzie Europy przyniosły tyle nieszczęść, oszczędźcie Polsce błędów, które popełnili nasi sąsiedzi.
Ewa Sudoł

Czy zostaliśmy odhumanizowani?       22-01-2019

          Pytanie to dręczy mnie od dłuższego czasu. Szczególnie wtedy, gdy przyglądam się temu, co dzieje się w mediach, na portalach społecznościowych czy życiu codziennym. Dramaty, ludzkie tragedie, śmierć zostały sprowadzone do roli newsa, który zapewnia widownię, czytelników. W mediach społecznościowych największym powodzeniem cieszą się wpisy wulgarne, ostre, pozbawione empatii; rzeczowych dyskusji właściwie nie widać. Wśród rodziny, znajomych wyraźnie rzuca się w oczy, jak polityczne spory skłóciły nieraz na lata dawnych przyjaciół czy braci.

           Wszystko to dzieje się z braku rozmowy, umiejętności dyskutowania oraz otwarcia na drugiego człowieka. Zabrnęliśmy jako społeczeństwo w ślepy zaułek powierzchowności, konsumpcjonizmu, blichtru i egoizmu. Nie potrafimy i co gorsze nie dostrzegamy potrzeb innych - w tym naszych najbliższych. U małych dzieci jeszcze możemy zobaczyć prawdziwe i nieudawane współczucie czy wrażliwość. Wśród nastolatków coraz częściej obserwujemy ogromną i niczym nieuzasadnioną agresję. Przestaliśmy się sprawdzać jako rodzice czy dziadkowie, nie potrafiąc wychować swoich dzieci czy wnuków w poszanowaniu dla drugiego człowieka.

          Co się stanie, jak odejdzie na wieczny spoczynek pokolenie naszych rodziców i dziadków - dziś siedemdziesięciolatków czy osiemdziesięciolatków. Kto nam wtedy będzie przypominał o podstawowych wartościach, zasadach moralnych, o naszych obowiązkach wobec innych, bo już o Polsce nie wspomnę. Nasze życie coraz bardziej przypomina blaszaną puszkę wypełnioną miedziakami, którą się chełpimy niczym kasetką z klejnotami. Nic, dosłownie nic nam nie pozostanie w dłoniach, jak się nie otrząśniemy z tego marazmu umysłowego, z tej tępoty umysłowej, którą pogłębia codzienna sieczka informacyjna. Przestaliśmy samodzielnie myśleć, samodzielnie podejmować decyzje, oczekując od innych cudownych recept.

            Dajemy się jak dzieci manipulować reklamom, mediom, autorytetom które nie są autorytetami. Przestaliśmy czytać, sztuka nas nie interesuje, poezja całkowicie odeszła do lamusa i co gorsza nie mamy artystów przez duże A. Zdewaluowało się nam to wszystko i sprzaśniało a życie publiczne bez rzeczowej dyskusji zmieniło się w wojnę pomiędzy zwaśnionymi plemionami. Zabrakło nam kogoś na miarę JP II, kto dobrotliwie zwróci uwagę a jak trzeba to pochwali. III RP niestety nie stworzyła też elit, mądrych, obiektywnych i wizjonerskich, takich które kreują i modelują przyszłość, które wskazują drogi ale ich nie narzucają.

          Nie ma w Polsce debat na których wykuwają się wielkie wizje, idee bo nasi profesorowie zamiast debat skwapliwie walczą o kasę i przywileje. Ta niewielka zaś grupka której się coś chce, te wielkie idee tworzą ale na najlepszych zagranicznych uniwersytetach. Umniejszenie roli nauk humanistycznych na polskich uniwersytetach to już tylko krok do przepaści. Przecież przez wieki ten świat popychają do przodu nie pojedyncze osiągniecia techniczne ale właśnie wizjonerzy wywodzący się z nauk ale właśnie wizjonerzy wywodzący się z nauk humanistycznych, którzy najpierw zdefiniowali to co inni mieli zbudować.

           To co napisałam nie jest jeszcze najgorsze, dramat, który nas czeka dopiero nadchodzi, chociaż jego zwiastuny już wszyscy zaczynają dostrzegać tylko większość niczym w narkotycznym transie udaje, że to tylko przewidzenie. Do polityki, mediów, na wysokie urzędy i stanowiska zaczyna wchodzić pokolenie dwudziestoparolatków czy trzydziestolatków, których rodzice w walce z transformacją ustrojową, w pogoni za pieniądzem zostawili te dzieciaki same sobie. W połączeniu ze szkolnym eksperymentem zwanym gimnazjami oraz powszechnej testomani wyrosła nam młodzież, która umie czytać, ale nie rozumie, umie liczyć, ale tylko pieniądze, umie pisać, ale nie umie rozmawiać. Rodzinę zastąpił im komputer, smartfon a przyjaciół i kolegów mają więcej wirtualnych niż w realu.

           Sami sobie stworzyliśmy pokolenie autystycznych (nie mylić z chorobą) technokratów, cyników pozbawionych uczuć i wrażliwości. Nie zamierzam polemizować, jaki procent naszego społeczeństwa stanowią ci ludzie, bo zwyczajnie nie wiem. Wiem natomiast jedno, że to właśnie oni będą najbardziej słyszalni, to oni będą wkrótce decydować w największych polskich firmach i to ich będzie najwięcej w polityce. Polityka z cynizmem i brakiem uczuć wyższych to już nie służba narodowi, ale prawdziwa katastrofa, na którą albo się odpowiednio przygotujemy i jej zapobiegniemy, albo powoli pogrążymy się w chaosie. A na to właśnie czekają nasi odwieczni wrogowie.

Ewa Sudoł

Z Bieszczad widać wyraźniej 14-01-2019r

          Zabójstwo Prezydenta Adamowicza wstrząsnęło polską i światową opinią publiczną. Ludzie są przerażeni, że szaleniec na ich oczach morduje prezydenta Gdańska a ochrona jest bezbronna i bezradna. Śmierć bardzo wyrazistego polityka samorządowego wywołuje także fale dyskusji co było główną przyczyną tej tragedii. Część polityków, czy dziennikarzy jednak nie potrafi uszanować żałoby jaka nastała w kraju. Zaczyna się z powrotem ten chocholi taniec z jakim mieliśmy do czynienia po katastrofie smoleńskiej.
 
           Wtedy i dziś atmosfera była podobna, zwykli ludzi z bólem i rozpaczą przeżywają śmierć a politycy i co szczególnie ohydne dziennikarze, rozpoczęli dzieło niszczenia poczucia wspólnoty narodowej, rozrywania polskiego społeczeństwa na pół. Przeciętny człowiek ma dość kłótni, wzajemnych oskarżeń, wyzwisk. Polacy mimo wszystko pragną być razem, wspólnie chcą przeżywać dni chwały ale też dni żałoby. Bardzo pięknie te uczucia wyraził niestety nie żyjący już bieszczadzki poeta i inżynier Marian Nosal, który w 2010 roku 10 sierpnia taki oto wiersz napisał:

Smoleńska przestroga

W lechickiej krainie                               Skłóconych Lechitów
Co z wolności słynie                              Rozejm podpisany
Gdzie toczą się spory                            Lecz nastąpił wcześniej
Gdzie jest partii dużo                            Świadkiem pojednania
Ich przywódcy sobie                             Była obca ziemia
A nie Polsce służą                                  Rosyjski tupolew
Tam prezydent zebrał                           Mgła nieprzenikniona
Grupę narodową                                   I Stwórca Stworzenia
Biskupów borowców
Generałów wielu                                  A w kraju żałoby
Partyjnych działaczy                           Ci co pozostali
Z PIS-u z PSL-u                                   Przez siedem dni z rzędu
Przy Platformie stanął                        Nowy rów kopali
Z SLD przywódca
I Prezes NBP-u                                    I rzekł Pan do ludu
I szef IPN-u                                          Zakończcie raz wreszcie
I wielu tam było                                  I stare i nowe
Z przeróżnych urzędów                    Waśnie narodowe
Po to się zebrali
By uświęcić świętych                        A rów zasypiecie
W katyńskiej mogile                          Taką mam nadzieję
Rodaków zamkniętych                     Bo gdy nie zechcecie
I tam nad mogiłą                               To ja go zaleję
Miał zostać nareszcie
10.08.2010 Marian Nosal

              Wiersz ponadczasowy, wizjonerski i do bólu prawdziwy, który mógł powstać tylko na bieszczadzkiej ziemi, skąd wszystko widać lepiej i wyraźniej. A słowa pojednania i zakopywania rowów wypełnionych nienawiścią, pogardą i złością niech wezmą sobie do serca politycy ze wszystkich stron.
Ewa Sudoł

Zaproszenie do współpracy

Zapraszamy do współtworzenia naszej gazety przez bieszczadzkich poetów, pisarzy, fotografów, rzeźbiarzy, malarzy i innych artystów. Na naszej stronie możecie pochwalić się swoją twórczością oraz ją zapromować. Bardzo chętnie będziemy udostępniać łamy naszej gazety młodym, debiutującym artystom aby mogli zaprezentować się szerszej publiczności.
Serdecznie zapraszamy do współpracy. Zainteresowanych naszą ofertą prosimy o kontakt : tel- 883 018 180, e-mail- redakcja@zaslyszane-w-bieszczadach.pl
Zasłyszane w Bieszczadach - portal opinii
Wszelkie prawa zastrzeżone
Redaktor Naczelny - Ewa Sudoł
Liczba odwiedzin: 55674
Ta strona może korzystać z Cookies.
Ta strona może wykorzystywać pliki Cookies, dzięki którym może działać lepiej. W każdej chwili możesz wyłączyć ten mechanizm w ustawieniach swojej przeglądarki. Korzystając z naszego serwisu, zgadzasz się na użycie plików Cookies.

OK, rozumiem lub Więcej Informacji
Informacja o Cookies
Ta strona może wykorzystywać pliki Cookies, dzięki którym może działać lepiej. W każdej chwili możesz wyłączyć ten mechanizm w ustawieniach swojej przeglądarki. Korzystając z naszego serwisu, zgadzasz się na użycie plików Cookies.
OK, rozumiem