W oczekiwaniu na wyniki wyborów  13-10-2019r.

             W oczekiwaniu na wyniki wyborcze zapraszam Szanownych Czytelników do obejrzenia nowej galerii zdjęć, której autorem jest Marian Mazurkiewicz. Zdjęcia Pana Mariana pokazują niezwykłą urodę Bieszczad, ich tajemniczość i dzikość.
Galeria na razie jest niewielka,ale autor zdjęć obiecał w najbliższym czasie ją zapełnić.
          Ewa Sudoł

 Czy ustrzycki szpital zmierza do bankructwa? - Ewa Sudoł
   06-10-2019

             Dosyć dużo czasu już upłynęło jak ostatni raz pisałam o naszym szpitalu w Ustrzykach Dolnych. Brak artykułu wynikał po części z braku czasu a po części z tego, że dosyć długo się łudziłam, że nasza lecznica ma szansę na uratowanie przed bankructwem i likwidacją. Wydawało mi się, że władze powiatu zrobią wszystko, aby nieco przeorganizować pracę szpitala, zaczną w dużo szybszym tempie prowadzić niezbędne inwestycje w szpitalu a nowa dyrektorka będzie stawać na głowie, aby pozyskać nowy personel w tym lekarzy, pielęgniarki, diagnostów czy rehabilitantów. Niestety było to tylko moje chciejstwo, ponieważ rzeczywistość okazała się koszmarna.

           Dług szpitala przyrasta w tempie ekspresowym. Zobowiązania szpitala na koniec czerwca 2019 roku wyniosły 21,5 mln zł a byłoby jeszcze więcej, gdyby powiat bieszczadzki nie przekazał 1,592 mln zł na pokrycie straty za 2017 rok. Pomiędzy styczniem 2019 a czerwcem 2019 stan zobowiązań w szpitalu wzrósł o 3,9 mln zł. Kwota zobowiązań już jest astronomiczna biorąc pod uwagę podpisany kontrakt szpitala na 2019 rok, który wg sprawozdania przedłożonego przez SPZOZ w Ustrzykach Dolnych wynosi 15,9 mln zł. Zobowiązania szpitala są wyższe o 5,6 ml zł niż roczny kontrakt szpitala, cyfry te pokazują w jak dramatycznej sytuacji jest ustrzycki szpital. Z tak ogromnymi zobowiązaniami żaden bank nie udzieli szpitalowi kredytu czy pożyczki, ponieważ wszystkie wskaźniki ekonomiczne są złe a nawet katastrofalne. Pozostają więc szpitalowi tylko parabanki lub kredyt poręczony przez powiat bieszczadzki, który także jest zadłużony na kwotę blisko 19 mln zł.

Szort 4 -Daniel Superson    01-10-2019r.


         Tafla ciemnej wody była spokojna, marszcząc się co pewien czas pod wpływem delikatnych fal, które leniwie wdzierały się po piasku na brzeg. Cichy szum, niezakłócany krzykiem mew czy też głośnymi rozmowami turystów, koił zmęczony umysł po całym dniu gonitwy i stresów. Spowita płaszczem nocy plaża była niczym kraina z marzeń – gwiazdy odbijały się na powierzchni wody niczym tysiące białych, pływających świetlików, podczas gdy znajdujący się na niebie księżyc rzucał swój blask zarówno na sięgający poza horyzont ocean, jak i na opustoszały brzeg, nad którym uginały się stare, rozłożyste palmy.

          Byli tutaj tylko we dwoje. On i ona, samica i samiec, Anthren i Anthrenka. Byli niczym centrum niezwykłego, wyjątkowo cichego i magicznego wszechświata, który obecnie należał tylko do nich.  
Więcej Informacji

 Obrońcy klimatu czy zmanipulowana młodzież? - Ewa Sudoł
   29-09-2019

             Od kilku dni opinia publiczna jest bombardowana informacjami na temat młodej Szwedki występującej na forum ONZ w obronie klimatu. Nie byłoby w tym nic dziwnego, ponieważ wielu młodych ludzi dostąpiło zaszczytu wypowiedzenia się przed wielkimi tego świata. Sytuacja z Gretą Thunberg jest jednak nadzwyczajna co najmniej z dwóch powodów, pierwszy z nich to histeria mediów, komentatorów i polityków jaka towarzyszy jej publicznym wystąpieniom oraz próba uczynienia z niej ikony młodego pokolenia walczącego o ochronę klimatu. Cel jaki postawiła sobie nastolatka ze Szwecji sam w sobie jest bardzo ważny i bez wątpienia powinien być przez nas dorosłych wspierany, gdyby jednak nie pojawiło się kilka wątpliwości.

SZORT 3 - Daniel Superson 09-09-2019r.

             Biorąc głęboki wdech, brązowy wilczur po kilku sekundach wypuścił powietrze z płuc, westchnąwszy przy tym ciężko. Łapy, które spoczywały obecnie na jego kolanach to zaciskały się w pięści, to rozprostowywały palce. Wpatrując się intensywnie w podłogę, Anthren poruszył się nerwowo na krześle, całym sobą walcząc z przemożną chęcią wstania i wyjścia z pokoju, zatrzaskując za sobą drzwi z hukiem. „Nie, nie mogę się teraz poddać, muszę coś powiedzieć, to trwa już zbyt długo”, zdawał się mówić jego pysk. „Muszę w końcu to z siebie wyrzucić, inaczej nigdy nie będę w stanie ruszyć naprzód”, pomyślał zapewne, gdy na jego pysku powoli zaczęło odmalowywać się zdecydowanie. zdecydowanie, choć jego ciało i ogon wskazywały, że nerwy nie opuszczały go ani na chwilę.

          Gdy w końcu Corus uniósł łeb, patrząc przed siebie, jego błękitne, płonące oczy i lekko zaciśnięte zęby świadczyły o tym, że w końcu podjął decyzję. Splatając łapy ze sobą, około trzydziestoletni wilk otworzył pysk, zawahawszy się jeszcze przez kilka sekund… Po czym odezwał się niskim i dość spokojnym – patrząc na to, jak reagowało całe jego ciało – głosem.

 Gdzie wilk mówi dobranoc - odcinek II - Daniel Superson
   18-08-2019

             Kolejne minuty wlekły się niemiłosiernie, zupełnie jakby ktoś postanowił złośliwie przytrzymać wskazówki znajdującego się na ścianie zegara. O ile w ciągu czterech dni w pracy płynący czas nie grał aż tak bardzo roli, to w piątek od około 14 każda minuta była niczym odliczanie do startu w wyścigu o jedną z najwyższych nagród. Nagle wszystko, co aktualnie miało się przed sobą do zrobienia, stawało się dwa razy bardziej skomplikowane… I dwa razy bardziej męczące.

          Przeciągając się w fotelu, samiec pumy o cętkowanej, kremowo – brązowej sierści w wieku ok. 30 lat zdjął z pyska okulary, przecierając oczy palcami, po czym spojrzał nieco otępiałym spojrzeniem na stos dokumentacji, znajdującej się obok jego monitora na biurku. Pomimo dość intensywnego dnia pracy ich ilość nie zmniejszyła się zbytnio, ba – nawet zdołała jeszcze bardziej się powiększyć o kolejne zadania. Jednakże im bardziej wskazówki zegara zbliżały się w okolice godziny 15:30, tym bardziej przestawało to mieć znaczenie. Siedzący za biurkiem Reeden myślał już tylko o tym, że za parę minut zamknie swoją szafkę, wyłączy komputer i będzie mógł udać się w kierunku swojego przytulnego mieszkania, pozwalając, by jego głowę wypełniły w większości dwa słowa – „piątek” i „weekend”. Nic nie było w stanie obecnie przyćmić mu wizji spokojnego wieczoru na tarasowym krześle, ze szklanką zimnej whisky z colą w łapie.

O Marszałku, lotach, Bieszczadach i władzy
 Ewa Sudoł     12-08-2019


          Minęło kilkadziesiąt godzin od przyjęcia dymisji Marszałka Kuchcińskiego wymuszonego przez zdesperowaną opozycję. Przed podaniem się do dymisji opozycja wraz z przychylnymi mediami w brutalny sposób niszczyła metodycznie krok po kroku Marka Kuchcińskiego. Marszałkowi najpierw stawiano zarzuty, że zbyt często korzystał z samolotów rządowych, potem, że loty odbywał z rodziną, że w służbowym mieszkaniu mieszka z nim syn a na koniec, że na pokład samolotu brał posłów, dziennikarzy czy ministrów. W ten oto sposób całą sprawę sprowadzono do absurdu, ale mało kto tym się przejmował, bo opozycyjni posłowie co kilka godzin urządzali konferencje prasowe, na których przez wszystkie przypadki odmieniano loty Marszałka. Media współpracujące z opozycją bardzo chętnie grzały temat, nie przejmując się tym, że Marek Kuchciński za loty z rodziną zapłacił, a co nieco rozsądniejsi dziennikarze przypominali o takich samych sytuacjach za rządów PO/PSL.
Więcej Informacji

Donosicielstwo czy spełnienie obywatelskiego obowiązku?       - Ewa Sudoł     31-07-2019


         Na stronie Urzędu Wojewódzkiego kilkanaście dni temu ukazało się wystąpienie pokontrolne Wojewody Podkarpackiego w sprawie nieprawidłowości przy realizacji przebudowy drogi Krościenko-Stebnik sfinansowanej przy dużym współudziale dotacji z budżetu państwa. Konsekwencją tych nieprawidłowości jest konieczność zwrotu dotacji przez gminę Ustrzyki Dolne do budżetu państwa w kwocie około 2 mln złotych wraz z odsetkami. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że kontrolę inwestycji przeprowadzono w wyniku zawiadomienia (donosu?) Wojewody Podkarpackiego o „istotnym naruszeniu prawa w związku z realizacją przez Gminę Ustrzyki Dolne inwestycji pod nazwą Przebudowa drogi gminnej Nr 119250R Krościenko-Stebnik w km 2+650-6+615”.
Więcej Informacji

Odcinek czternasty MIRAŻE - Jacek Piecuch 22-07-2019r.

             - Jeśli się dowiem, że walczył przeciwko nam… Oboje umrzecie – chyba jej uwierzył, tylko nie chciał dać tego poznać po sobie. – I tak umrzecie, jak cały wasz zgniły, zachodni, niewierny świat… Ale jeśli się dowiem, że kłamiesz… - Nie kłamię – odpowiedziała. – Jest badaczem i lekarzem… Był… dopóki nie zachorował… Leczył ludzi w waszych wioskach… A teraz widzisz sam, że nie jest w stanie nawet powiedzieć kim jest… nawet mnie nie rozpoznaje… - Zastanowimy się jeszcze co z wami zrobić – odniosła wrażenie, że złagodniał i chyba „kupił” jej wersję. – Na razie tu zostaniecie. Możecie wychodzić na zewnątrz, ale ostrzegam… każda próba jakiegokolwiek nieposłuszeństwa… i jeśli się dowiem, że kłamiesz…

Gdy czekasz na cud, a cud się nie zdarza
 Ewa Sudoł     19-07-2019


           Wszystko zazwyczaj zaczyna się bardzo szczęśliwie, rodzisz wyczekiwaną córkę lub syna wymarzonego przez ciebie i męża. Cieszysz się macierzyństwem, pierwszym uśmiechem swego dziecka, z radością witasz jego gaworzenie. Pierwsze miesiące życia twojego maluszka wcale nie wskazują, aby miało przydarzyć się coś złego, jednak jest to cisza przed burzą. Na niepokojące zachowania twojego dziecka zwracają uwagę twoi najbliżsi, bo ty jesteś jeszcze zbyt zaaferowana obowiązkami jakie na ciebie spadły. Twoja siostra lub teściowa próbują ci powiedzieć, że twój syn wykonuje dużo mechanicznych ruchów, że nie patrzy w oczy, że jakoś słabo główkę podnosi. Na początku to ignorujesz, denerwujesz się na rodzinę, że choroby szukają twojemu dziecku, a przecież ono takie wspaniałe, piękne, kochane.

          Po pewnym czasie i ty zaczynasz dostrzegać, że coś złego dzieje się z twoją córką czy synem. Jesteś zdezorientowana, idziesz do jednego lekarza, potem drugiego, trzeciego, dostajesz różne diagnozy a z dzieckiem jest coraz gorzej. W panice zaczynasz sama szukać w internecie informacji o zdrowiu swego dziecka, ale zamiast pomocy znajdujesz jeszcze większą frustrację. Podejrzewasz, że córka czy syn może chorować na jakąś chorobę o podłożu metabolicznym a może nie daj Boże ma guza mózgu. W końcu ktoś ci podpowiada abyś zaczęła diagnozować dziecko w jednym z ośrodków klinicznych takich jak Kraków, Warszawa, Lublin czy Poznań. Jedziesz więc pełna nadziei, że ktoś w końcu powie na co choruje twoja córka czy syn, cieszysz się, że wreszcie będziesz mogła go leczyć.
Więcej Informacji

 Jaka przyszłość czeka ustrzycki szpital? -odcinek trzeci
 Ewa Sudoł     07-07-2019

               W poprzednich odcinkach w skróconej formie opisałam powolny upadek ustrzyckiego szpitala i jego sytuację dziś. Wiadomo, że sytuacja finansowa szpitala jest zła, zadłużenie rośnie, realny kontrakt maleje i co najgorsze coraz bardziej kurczy się personel medyczny. W takiej sytuacji zdawać by się mogło, że szpital nasz nie ma już żadnych szans, aby dalej trwać. Otóż chcę tu napisać z całą mocą, że jeżeli dziś pozwolimy jako mieszkańcy powiatu, czy turyści odwiedzający Bieszczady na to, aby zlikwidowano chociażby jeden oddział w szpitalu ustrzyckim, to pozwolimy na likwidację i zamknięcie szpitala. Dobrze czytacie, likwidacja jednego oddziału w 100% pociągnie likwidację kolejnego a w konsekwencji zamknięcie szpitala.
           Zarzucą mi niektórzy, że w jednym odcinku piszę o dramatycznej sytuacji szpitala a w następnym o braku zgody na jego restrukturyzację. Tylko zadam pytanie tym wszystkim restrukturyzującym, aby się pochwalili, gdzie udało im się jakikolwiek szpital powiatowy uratować, gdy polikwidowali część oddziałów. O ile ma to sens w wielkich molochach szpitalnych, gdzie niektóre oddziały dublują się niemal na tej samej ulicy, to zupełnie mija się to z celem w małym mieście powiatowym, gdzie cztery podstawowe oddziały decydują o życiu lub śmierci jego mieszkańców. Zdaję sobie sprawę, że decydenci oraz około 15-30% mieszkańców powiatu bieszczadzkiego nie korzysta i raczej nie skorzysta z usług ustrzyckiego szpitala, ponieważ stać ich na prywatne wizyty lekarskie lub mają możliwości, aby leczyć się w szpitalach specjalistycznych o wyższych referencjach.

Politycy, zostawcie nam naszą religię - Ewa Sudoł     20-05-2019


           Nie rozumiem jakim prawem ci „światli i wszechwiedzący” znawcy religii i kościoła, w którym nigdy nie byli albo przychodzą tam tylko na chrzciny, śluby czy pogrzeby zabierają głos w imieniu nas wierzących, praktykujących i stosujący się do nauk Chrystusa? Kto ich upoważnił do dyktowania księżom w jaki sposób mają głosić słowo Boże, czego ludzi mogą nauczać a czego nie, co jest etyczne a co nie? Jakim prawem politycy mogą zabraniać kościołowi uczestnictwa w polityce, która jak sama nazwa wskazuje powinna być służbą dla dobra wspólnego? W krytyce kościoła prym wiodą dziś partie, które do niedawna przyznawały się do swoich chrześcijańskich korzeni, korzystały z pomocy kościoła i chyba tylko dla słupków sondażowych czynnie uczestniczyły w nabożeństwach kościelnych, którymi w mediach skwapliwie się chwaliły. Dziś, gdy kościół ma kłopoty, kiedy kościół otwarcie opowiada się przeciw niektórym propozycjom tych partii, bardzo łatwo zrobili z kościoła swego wroga i tę wrogość próbują narzucić nam katolikom.

Więcej Informacji

Zaproszenie do współpracy

Zapraszamy do współtworzenia naszej gazety przez bieszczadzkich poetów, pisarzy, fotografów, rzeźbiarzy, malarzy i innych artystów. Na naszej stronie możecie pochwalić się swoją twórczością oraz ją zapromować. Bardzo chętnie będziemy udostępniać łamy naszej gazety młodym, debiutującym artystom aby mogli zaprezentować się szerszej publiczności.
Serdecznie zapraszamy do współpracy. Zainteresowanych naszą ofertą prosimy o kontakt : tel- 883 018 180, e-mail- redakcja@zaslyszane-w-bieszczadach.pl
Zasłyszane w Bieszczadach - portal opinii
Wszelkie prawa zastrzeżone
Redaktor Naczelny - Ewa Sudoł
Liczba odwiedzin: 55660
Ta strona może korzystać z Cookies.
Ta strona może wykorzystywać pliki Cookies, dzięki którym może działać lepiej. W każdej chwili możesz wyłączyć ten mechanizm w ustawieniach swojej przeglądarki. Korzystając z naszego serwisu, zgadzasz się na użycie plików Cookies.

OK, rozumiem lub Więcej Informacji
Informacja o Cookies
Ta strona może wykorzystywać pliki Cookies, dzięki którym może działać lepiej. W każdej chwili możesz wyłączyć ten mechanizm w ustawieniach swojej przeglądarki. Korzystając z naszego serwisu, zgadzasz się na użycie plików Cookies.
OK, rozumiem